Akcja motywacja. Nie przestawaj biegać!

Motywacje do podjęcia treningu biegowego są naprawdę różne. Mogą być ona poważne, jak i zupełnie błahe. Jak wiadomo psychika ma ogromny wpływ na to, jak będziemy się czuć podczas treningu i jak będzie wyglądała nasza przygoda z bieganiem w przyszłości. Oto trzy proste sposoby na motywacje do treningu.
1. Wyznaczmy sobie realny cel.
Jeśli zaczynamy biegać, to nie stawiajmy przed sobą jako celu przebiegnięcia maratonu, bo to zbyt wysokie progi. Jednak już sam start w biegu masowym np. na 5 km lub 10 km, nie powinien być dużym kłopotem, lecz wyzwaniem, a przygotowanie się do niego będzie idealnym powodem naszych treningów.
Myślenie o konkretnym terminie, miejscu i biegu pozwoli nam na systematyczność w treningach. Gdy zapiszemy się na zawody ciężej będzie się wycofać, a jednak musimy mieć formę, aby pokonać dany dystans.
2. Wkręćmy znajomych.
Bieganie samemu czasem może się nudzić. Wtedy, to chęć do wyjścia na trening maleje i ryzyko porzucenia aktywności na dłuższy czas albo na zawsze jest realne. Jeśli jednak umówimy się z kolegą, czy z koleżanką, to trudniej nam będzie odmówić, skoro ktoś na nas czeka.
Zresztą na takim treningu można pogadać i miło spędzić czas razem z kimś, kto może mieć wiele spraw na głowie, a wspólny trening, to jedyny czas, kiedy można się spotkać.
3. Metoda kija i marchewki.
Nagrody, czy to rzeczowe, czy to pieniężne motywują nas w każdej dziedzinie życia do podjęcia jakiegokolwiek wysiłku. Podobnie jest i w bieganiu. Jeśli tylko zawrzemy umowę z samym sobą, to mamy szansę na podwójny sukces. Nie dość, że uda się zrealizować treningowe cele, to dostaniemy coś, na co mieliśmy ochotę z satysfakcją, że na to zasłużyliśmy.
Np.: obiecaj sobie, że w danym miesiącu zawsze będziesz biegał 3 razy w tygodniu. Jeśli się uda ,to na koniec miesiąca sprawisz sobie nowy ciuch, czy biegowy gadżet. Jeśli się nie uda, będzie trzeba pomyśleć nad „karą”. Jednak z tymi prostymi pomysłami na motywację, powinniśmy sprawiać sobie tylko małe nagrody.