Ż-ut oka #3: New Balance Fresh Foam Zante

BBiegając przeszło od 4 lat, nigdy nie biegałem w butach marki New Balance. Miałem tylko do czynienia z produktami lifestylowymi. Tamte buty były zawsze bardzo wygodne, czy biegowe będą równie wygodne, a może jeszcze bardziej komfortowe? Teraz w ręce wpadła mi para nowych Fresh Foam Zante.
Pierwsze wrażenie
Zante to lekki but dla biegaczy którzy poszukują dynamicznego i elastycznego buta do zadań specjalnych. Ma w tym pomóc ulepszona wersja, jednoczęściowej pianki Fresh Foam, która zapewnia bardzo dobry poziom amortyzacji. Jak podaje producent – pianka daje poczucie miękkości, a przy dynamicznym kontakcie z podłożem szybko oddaje energię. But posiada 6mm dropu. Ani dużo, ani mało czyli jak w sam raz dla buta, w którym wykonamy lekkie wybieganie, ale i pościgamy się na 5 km.
Przy pierwszym włożeniu buta na nogi prawie wszystko się potwierdziło. Początkowo but wydawał mi się kapciowaty. Zastanawiałem się, gdzie ta super miękkość i dynamika? Cholewka buta jest elastyczna i pozbawiona zbędnych przeszyć, dzięki czemu but jest lżejszy i lepiej dopasowany. Moja stopa czuła się w nim komfortowo, a dopasowanie było na najwyższym poziomie. Zapiętek dobrze utrzymywał na miejscu moją piętę, a wykonany jest z na tyle miękkiego materiału, że i Achillesy nie narzekały. Z innych rzeczy muszę pochwalić sznurówki, bo wcześniej w NB miałem złe doświadczenia jeśli chodzi o wiązanie butów. Fajnie też, że w bucie jest perforowana wkładka, która skutecznie odprowadzała wilgoć przez co but był lepiej wentylowany.
Czas na trening
Na pierwszy ogień wykonałem w nim trening interwałowy i wtedy zrozumiałem, że ten but współgra z podłożem i moją stopą. Z kapciowatego wrażenia przy włożeniu butów nie pozostało nic. Pod stopą czułem dużą miękkość, która przy żwawym biegu zamieniała się w sprężyste odbicie. Zante zachęcało do dynamicznego kroku i szybkich akcentów, a wolniejszy trucht był jak kara. Kolejnym razem wykonałem w nich dłuższy bieg, z akcentami w środku treningu. I ponownie buty pokazały swoje oblicze. Spokojna praca na rozgrzewce była tylko przedsmakiem odcinków bieganych w tempie 4:00min/km. Pod koniec treningu nadal czułem, że but daje radę. But jest przewiewny i nawet po długim treningu, stopy czują się komfortowo.
Moim zdaniem
Zante są butami w moim treningowym TOP3. Biegam w nich zamiennie z Brooksami, Pumami i Nike. Póki co mają na liczniku ponad 400km i start podczas 1/4 IM w Sierakowie na niełatwym terenie. Dają rade w każdych warunkach i jestem z nich bardzo zadowolony, choć przy jednym typie skarpetek stopa się ślizga. Jednak nie jest to coś krytycznego, ot lekka przypadłość, która nie zamazuje pozytywnego obrazu „całości”.
Dlatego myślę, że nowe dziecko rodziny butów biegowych New Balance to świetna propozycja na treningi, a także na zawody. But jest lekki i dynamiczny, nie ogranicza nas na treningu przy szybszych zadaniach biegowych. Pianka Fresh Foam daje poczucie bezpieczeństwa i nawet dla mnie nieco cięższego biegacza niż dedykowane 75 kg do tych butów, po prostu dają rade. Jest to dobra propozycja dla ludzi biegających zarówno ze śródstopia, jak i z pięty. W każdym wypadku będziemy mieli komfort amortyzacji, dobrą przyczepność i dynamikę. Wszystko zamknięte w ładnym designie, który rzuca się w oczy.